STRONA GŁÓWNA

ZA GRANICĄ

MINIGALERIA

MAPKI

KSIĘGA GOŚCI

LITERATURA

KONTAKT
BARANÓW SANDOMIERSKI

BARCIANY

BARDO ŚLĄSKIE

BĄKOWA GÓRA

BESIEKIERY

BĘDZIN

BIERUTÓW

BIESTRZYKÓW

BOBOLICE

BOBROWNIKI

BODZENTYN

BOLKÓW

BORYSŁAWICE ZAMKOWE

BROCHÓW

BRODNICA

BRZEG

BUKOWIEC

BYDLIN

BYSTRZYCA KŁODZKA

CHĘCINY

CHOJNICA

CHOJNIK

CIECHANÓW

CIESZÓW

CIESZYN

CZARNY BÓR

CZERNA

CZERNINA

CZERSK

CZĘSTOCHOWA

CZOCHA

CZORSZTYN

DĄBRÓWNO

DRZEWICA

DZIAŁDOWO

DZIERZGOŃ

GDAŃSK

GIŻYCKO

GLIWICE

GŁOGÓW

GNIEW

GNIEWOSZÓW Z.SZCZERBA

GOLUB-DOBRZYŃ

GOŁAŃCZ

GOLCZEWO

GOŁUCHÓW

GOŚCISZÓW

GÓRA

GRODZIEC

GRÓDEK

GRUDZIĄDZ

GRZĘDY

GRZMIĄCA z.ROGOWIEC

INOWŁÓDZ

JANOWICE WIELKIE z.BOLCZÓW

JANOWIEC

JAWOR

JEZIORO GÓRECKIE

KAMIENIEC ZĄBKOWICKI

KAMIENNA GÓRA

KARPNIKI

KAZIMIERZ DOLNY

KĘTRZYN

KĘTRZYN - KOŚCIÓŁ

KIELCE

KLICZKÓW

KŁODZKO

KOŁO

KONARY

KONIN-GOSŁAWICE

KORZKIEW

KOWALEWO POMORSKIE

KOŹMIN WLKP.

KÓRNIK

KRAKÓW

KRAPKOWICE

KRAPKOWICE - OTMĘT

KRĘPCEWO

KRUSZWICA

KRZYŻNA GÓRA

KRZYŻTOPÓR

KSIĄŻ WIELKI

KUROZWĘKI

KWIDZYN

LEGNICA

LIDZBARK WARMIŃSKI

LIPA

LUBIN

LUTOMIERSK

ŁAGÓW

ŁĘCZYCA

ŁOWICZ

MAJKOWICE

MALBORK

MAŁA NIESZAWKA

MIĘDZYLESIE

MIĘDZYRZECZ

MIRÓW

MOKRSKO

MOSZNA

MSTÓW

MUSZYNA

MYŚLENICE

NAMYSŁÓW

NIEDZICA

NIDZICA

NIEMCZA

NIEPOŁOMICE

NOWY SĄCZ

NOWY WIŚNICZ

OGRODZIENIEC (PODZAMCZE)

OJCÓW

OLEŚNICA

OLSZTYN (JURA)

OLSZTYN (WARMIA)

OLSZTYNEK

OŁAWA

OŁDRZYCHOWICE KŁODZKIE

OPOCZNO

OPOLE GÓRKA

OPOLE OSTRÓWEK

OPORÓW

OSSOLIN

OSTRĘŻNIK

OSTRÓDA

OSTRÓW LEDNICKI

OTMUCHÓW

PABIANICE

PACZKÓW

PANKÓW

PASTUCHÓW

PIESKOWA SKAŁA

PIOTRKÓW TRYBUNALSKI

PIOTRKÓW-BYKI

PIOTROWICE ŚWIDNICKIE

PŁAKOWICE

PŁOCK

PŁONINA

PŁOTY

PODZAMCZE z.OGRODZIENIEC

PODZAMCZE PIEKOSZOWSKIE

POKRZYWNO

POŁCZYN-ZDRÓJ

POZNAŃ

PRABUTY

PROCHOWICE

PROSZÓWKA z.GRYF

PRZEWODZISZOWICE

PSZCZYNA

PYZDRY

RABSZTYN

RACIĄŻEK

RADŁÓWKA

RADOM

RADZIKI DUŻE

RADZYŃ CHEŁMIŃSKI

RAJSKO

RAKOWICE WIELKIE

RATNO DOLNE

RAWA MAZOWIECKA

RESKO

ROGÓW OPOLSKI

ROŻNÓW ZAMEK DOLNY

ROŻNÓW ZAMEK GÓRNY

RYBNICA

RYBNICA LEŚNA

RYCZÓW

RYDZYNA

RZĄSINY

SANDOMIERZ

SIEDLĘCIN

SIEDLISKO

SIERADZ

SIERAKÓW

SIEWIERZ

SMOLEŃ

SOBKÓW

SOBOTA

SOCHACZEW

SOSNOWIEC

SREBRNA GÓRA

STARA KAMIENICA

STARE DRAWSKO

STARY SĄCZ

STRZELCE OPOLSKIE

SULEJÓW

SZAMOTUŁY

SZCZECIN

SZTUM

SZYDŁÓW

SZYMBARK

ŚWIDWIN

ŚWIEBODZIN

ŚWIECIE n.WISŁĄ

ŚWIECIE k.LEŚNEJ

ŚWINY

TORUŃ

TORUŃ z.DYBÓW

TUCZNO

TYNIEC

UDÓRZ

UJAZD k.TOMASZOWA

UJAZD KRZYŻTOPÓR

UNIEJÓW

URAZ

WAŁBRZYCH z.KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.STARY KSIĄŻ

WAŁBRZYCH z.NOWY DWÓR

WARSZAWA z.KRÓLEWSKI

WARSZAWA z.UJAZDOWSKI

WĄBRZEŹNO

WENECJA

WĘGORZEWO

WIELICZKA

WIELKA WIEŚ

WIERZBNA

WITKÓW

WLEŃ

WOJNOWICE

WOJSŁAWICE

WROCŁAW

WROCŁAW LEŚNICA

WYSZYNA

ZAGÓRZE ŚLĄSKIE

ZĄBKOWICE ŚLĄSKIE

ZBĄSZYŃ

ZŁOTORIA k.TORUNIA

ŹRÓDŁA

ŻAGAŃ

ŻARY

ŻELAZNO

ŻMIGRÓD


IMG BORDER=1 style=

GOTYCKA WIEŻA ZAMKU SZAMOTULSKIEGO ZWANA BASZTĄ HALSZKI



ow­szech­nie przyj­mu­je się, że mu­ro­wa­ny za­mek w pół­noc­nej częś­ci mias­ta wzniósł w dru­giej po­ło­wie XV wie­ku we­te­ran wo­jen pol­sko-krzy­żac­kich i sta­ros­ta ge­ne­ral­ny wiel­ko­pol­ski Piotr z Sza­mo­tuł her­bu Na­łęcz, choć po­gląd ten nie zos­tał u­do­wod­nio­ny i o­pie­ra się głów­nie na wy­so­kiej po­zy­cji spo­łecz­nej dom­nie­ma­ne­go fun­da­to­ra o­raz na je­go o­grom­nym ma­jąt­ku, któ­ry u­mo­żli­wiał ta­ką re­a­li­za­cję. Być mo­że jed­nak już wcześ­niej funk­cjo­no­wał w Sza­mo­tu­łach in­ny, u­sy­tu­o­wa­ny na po­łud­nie od lo­ka­cyj­ne­go mias­ta mniej­szy zes­pół wa­row­ny bę­dą­cy ob­ron­ną re­zy­den­cją Świd­wów. Za­pi­sy o nim po­cho­dzą z ro­ku 1381 i cho­ciaż nie zos­ta­ło to jed­no­znacz­nie pot­wier­dzo­ne, mu­ry ba­ro­ko­we­go koś­cio­ła Świę­te­go Krzy­ża przy­pusz­czal­nie kry­ją w so­bie po­zos­ta­łoś­ci te­go his­to­rycz­ne­go za­ło­że­nia. Wy­pa­da do­dać, że Piotr z Sza­mo­tuł był wnu­kiem Sę­dzi­wo­ja Świd­wy, któ­re­go do­ty­czy przy­wo­ła­na wcześ­niej wzmian­ka. Kie­dy w 1473 ro­ku Piotr zmarł, mias­to ob­jął je­go syn An­drzej Sza­mo­tul­ski, już wte­dy kasz­te­lan mię­dzy­rzec­ki, w przysz­łoś­ci rów­nież wo­je­wo­da ka­lis­ki i poz­nań­ski, wpły­wo­wy i bar­dzo ma­jęt­ny właś­ci­ciel zam­ków w Wie­le­niu i Wron­kach, re­zy­den­cji w Gnieź­nie i pa­ła­cu miej­skie­go w Poz­na­niu, zna­ne­go o­bec­nie ja­ko Pa­łac Gór­ków. W ro­ku 1496 prze­ka­zał on swej cór­ce Ka­ta­rzy­nie war­tą 2000 grzy­wien sreb­ra po­ło­wę mias­ta Sza­mo­tu­ły, a jej mał­żeń­stwo z Łu­ka­szem Gór­ką trzy la­ta póź­niej sta­no­wi waż­ną ce­zu­rę w his­to­rii zam­ku, któ­ry pod no­wą ku­ra­te­lą prze­ży­wać bę­dzie wkrót­ce la­ta naj­więk­szej świet­noś­ci ja­ko jed­na z naj­waż­niej­szych sie­dzib ob­ron­nych Wiel­ko­pol­ski.


IMG BORDER=1 style=

ZAMEK GÓRKÓW, STAN WSPÓŁCZESNY



Łu­kasz II Gór­ka her­bu Ło­dzia (ur. 1482) był sy­nem kasz­te­la­na gnieź­nień­skie­go Mi­ko­ła­ja Gór­ki i je­go żo­ny Bar­ba­ry, jed­nak wy­cho­wy­wał go stryj U­riel. W wie­ku 17 lat mia­no­wa­ny zos­tał kasz­te­la­nem spi­ci­mir­skim roz­po­czy­na­jąc trwa­ją­cą po­nad pół wie­ku ka­rie­rę po­li­tyc­zną, któ­ra wy­peł­ni­ła ca­łe je­go ży­cie. Sta­ros­two ge­ne­ral­ne Wiel­ko­pol­ski ob­jął ma­jąc lat 24, a kasz­te­la­nię poz­nań­ską - ja­ko za­led­wie 29-la­tek. Wkrót­ce po­tem za­czę­ła się je­go przy­go­da z po­li­ty­ką mię­dzy­na­ro­do­wą: brał u­dział w wy­pra­wie mos­kiew­skiej, pos­ło­wał na Wę­gry do Bar­ba­ry Za­poy­li, poś­red­ni­czył też w ro­ko­wa­niach w spra­wie zbli­że­nia mię­dzy kró­lem Zyg­mun­tem Sta­rym a księ­ciem Bo­gus­ła­wem X. Po wy­bu­chu woj­ny pol­sko-krzy­żac­kiej w ro­ku 1520 był od­po­wie­dzial­ny za blo­ka­dę gra­nic dla za­cięż­nych i­dą­cych na po­moc Za­ko­no­wi, któ­ra o­ka­za­ła się ma­ło sku­tecz­na, przez co os­kar­ża­no póź­niej Łu­ka­sza o brak na­le­ży­te­go za­an­ga­żo­wa­nia w kon­flikt. Po za­koń­cze­niu woj­ny Gór­ka to­wa­rzy­szył Zyg­mun­to­wi Sta­re­mu w dro­dze do Prus i Gdań­ska, pod­czas któ­rej na­wią­zał blis­kie kon­tak­ty z os­tat­nim wiel­kim mis­trzem krzy­żac­kim Al­brech­tem Ho­hen­zol­ler­nem. Za je­go wsta­wien­nic­twem w ro­ku 1534 o­trz­ymał od ce­sa­rza Ka­ro­la ho­no­ro­wy ty­tuł hra­bie­go Świę­te­go Ce­sar­stwa Rzym­skie­go, a rok póź­niej w 1535 ob­jął u­rząd wo­je­wo­dy poz­nań­skie­go, zrze­ka­jąc się fun­kcji sta­ros­ty ge­ne­ral­ne­go na rzecz sy­na An­drze­ja. Żąd­ny ty­tu­łów i wią­żą­cych się z ni­mi ko­rzyś­ci dą­żył Gór­ka do zdo­by­cia ko­lej­nych. U­da­ło mu się to o­siąg­nąć w 1538 ro­ku, gdy po zło­że­niu u­rzę­dów zos­tał wy­bra­ny...bis­ku­pem. Sak­rę bis­ku­pią o­trzy­mał w tym sa­mym cza­sie co świę­ce­nia kap­łań­skie, a wy­da­rze­nie to mia­ło miej­sce w ka­ted­rze poz­nań­skiej. Brak za­in­te­re­so­wa­nia die­cez­ją ku­jaw­ską i jej spra­wa­mi nie prze­szko­dził mu czy­nić sta­rań o pry­ma­sos­two. To jed­nak zos­ta­ło mu od­mó­wio­ne.

Łu­kasz II Gór­ka o­że­nił się z cór­ką wo­je­wo­dy poz­nań­skie­go An­drze­ja Sza­mo­tul­skie­go Ka­ta­rzy­ną, z któ­rą miał trój­kę dzie­ci: An­drze­ja, An­nę i Ka­ta­rzy­nę. Zmarł 14 paź­dzier­ni­ka 1452 ro­ku w Sza­mo­tu­łach w nas­tęp­stwie cho­ro­by, któ­rej na­ba­wił się w po­dró­ży służ­bo­wej do Włoc­ław­ka. Za ży­cia sły­nął z chci­woś­ci. Je­go ma­ją­tek o­bej­mo­wał mias­ta: Bnin, Czem­piń, Czer­nie­je­wo, Gór­kę, Koź­min, Kór­nik, Sie­ra­ków, Wie­leń, Wron­ki, Tu­ro­bin i po­ło­wę Sza­mo­tuł. W sto­łecz­nym Poz­na­niu po­sia­dał pa­łac, któ­ry prze­bu­do­wał na wczes­no­re­ne­san­so­wą re­zy­den­cję z dwo­ma o­ka­za­ły­mi skrzyd­ła­mi o­raz ar­ka­do­wym dzie­dziń­cem poś­rod­ku. Pa­łac ten przet­rwał do cza­sów współ­czes­nych i dziś mieś­ci się w nim Mu­ze­um Ar­che­o­lo­gicz­ne.



WIDOK ZAMKU I BASZTY NA STALORYCIE Z WSPOMNIEŃ Z WIELKOPOLSKI HRABIEGO EDWARDA RACZYŃSKIEGO


o­zyc­ja fi­nan­so­wa, ja­ką Łu­kasz zdo­był dzię­ki wspar­ciu swe­go teś­cia, by­ła zna­czą­ca, po­dob­nie jak u­rzę­dy, któ­re z u­pły­wem lat ko­lej­no pias­to­wał. Mia­ło to swo­je prze­ło­że­nie w po­czy­nio­nych przez Gór­kę przed­sięw­zię­ciach, do któ­rych na­le­ża­ła rów­nież prze­bu­do­wa zam­ku w Sza­mo­tu­łach. Nie zna­ny jest do­kład­nie za­kres wpro­wa­dzo­nych przez nie­go zmian, ale z pew­noś­cią dot­knę­ły one wnętrz i de­ko­ra­cji basz­ty go­tyc­kiej, a być mo­że tak­że o­bej­mo­wa­ły po­łą­cze­nie w ca­łość dwóch jak do­tych­czas od­dziel­nych bu­dyn­ków zam­ko­wych: sa­li go­tyc­kiej i sa­li z ko­min­kiem, lub co naj­mniej ich nad­bu­do­wę. Roz­po­czę­te przez oj­ca in­wes­ty­cje z po­wo­dze­niem kon­ty­nu­o­wał je­go syn An­drzej Gór­ka, w czym wspie­rał go poz­nań­ski ar­chi­tekt Jan Czet­ter­wan. Z u­wa­gi na brak za­cho­wa­nych prze­ka­zów źród­ło­wych tak­że w tym przy­pad­ku nie moż­na us­ta­lić jed­no­znacz­nie ich za­kre­su i cza­su re­a­li­za­cji. Wia­do­mo je­dy­nie, że mu­sia­ły one być za­koń­czo­ne jesz­cze przed śmier­cią An­drze­ja w 1551 ro­ku. Od­tąd do­bra sza­mo­tul­skie dzie­dzi­czył je­den z je­go trzech sy­nów, wo­je­wo­da brzes­ko-łę­czyc­ki, ku­jaw­ski, ka­lis­ki i poz­nań­ski Łu­kasz III Gór­ka, ra­dy­kal­ny zwo­len­nik re­for­ma­cji, któ­ry część wiel­ko­pol­skich koś­cio­łów ka­to­lic­kich prze­ka­zał na zbo­ry lu­te­rań­skie, a bę­dą­ce na ich wy­po­sa­że­niu kosz­tow­noś­ci za­własz­czył jak swo­je. Przez włas­ną bu­tę i a­ro­gan­cję był Łu­kasz pos­ta­cią kon­tro­wer­syj­ną już na­wet w o­czach mu współ­czes­nych. U­su­nię­to go z gro­na bra­ci czes­kich za roz­pus­tę, a nie­przy­chyl­ni je­go o­so­bie o­po­wia­da­li, że ze zra­bo­wa­ne­go koś­cio­ło­wi krusz­cu po­le­cił wy­ko­nać zło­te o­bro­że dla swo­ich psów. Jed­nak­że his­to­ria za­pa­mię­ta­ła Gór­kę prze­de wszys­tkim ja­ko mę­ża El­żbie­ty Os­trog­skiej zna­nej ja­ko Hal­szka, pos­ta­ci tra­gicz­nej, bo­ha­ter­ce niez­li­czo­nych le­gend i ut­wo­rów li­te­rac­kich, któ­ra przez 14 lat zaj­mo­wa­ła re­pre­zen­ta­cyj­ny a­par­ta­ment na dru­giej kon­dyg­na­cji basz­ty go­tyc­kiej, pod­czas gdy jej mąż miesz­kał pięt­ro ni­żej. Śmierć Łu­ka­sza III Gór­ki w 1573 ro­ku przy­nios­ła ko­niec rzą­dów te­go ro­du w Sza­mo­tu­łach. El­żbie­ta wy­je­cha­ła na sta­łe do Dub­na, a za­mek za­ję­li spad­ko­bier­cy Łu­ka­sza - ro­dzi­na Gos­tyń­skich.


PROJEKT PRZEBUDOWY ZAMKU WG F.M. LANCIEGO Z 1843 ROKU



Bez­par­do­no­wa roz­gryw­ka o wpły­wy i bru­tal­na wal­ka o przech­wy­ce­nie og­rom­nej for­tu­ny knia­ziów Os­trog­skich sta­ła się za­rze­wiem dra­ma­tu o­so­bis­te­go mło­dej i bo­ga­tej księ­żnicz­ki rus­kiej El­żbie­ty Os­trog­skiej, któ­rej ani u­ro­da, ani zna­ko­mi­te u­ro­dze­nie i bo­gac­twa for­tu­ny nie by­ły w sta­nie za­pew­nić szczę­ścia, a je­dy­nie miej­sce w his­to­rii ja­ko bo­ha­ter­ce a­wan­tur­ni­czych przy­gód z mo­ty­wem po­li­tycz­nym w tle.


Bohaterowie historii o Halszce (od lewej): Elżbieta Ostrogska - Halszka, Beata Kościelecka - matka, książę Wasyl Ostrogski - stryj, Dymitr Sanguszko - pierwszy mąż, Łukasz III Górka - właściciel Szamotuł i ostatni mąż Halszki

Rozdział pierwszy
El­żbie­ta-Hal­szka Os­trog­ska przysz­ła na świat w ro­ku 1539 w dniu św. El­żbie­ty ja­ko po­gro­bo­wiec po zmar­łym kil­ka mie­się­cy wcześ­niej księ­ciu Ilii Os­trog­skim i spad­ko­bier­czy­ni po­ło­wy je­go ma­jąt­ku. Dru­ga część for­tu­ny ro­do­wej przy­pad­ła jej mat­ce - Be­a­cie Koś­cie­lec­kiej i stry­jo­wi, księ­ciu Wa­sy­lo­wi Os­trog­skie­mu, któ­ry u­sta­no­wio­ną tes­ta­men­tem de­cyz­ją oj­ca rów­nież ot­rzy­mał częś­cio­we pra­wo do o­pie­ki nad ma­ło­let­nią Hal­szką. Nie bez po­wo­du więc Hal­szka uz­na­wa­na by­ła za jed­ną z naj­lep­szych par­tii w o­wym cza­sie. Już ja­ko dzie­się­cio­let­nia księ­żnicz­ka mia­ła wie­lu kan­dy­da­tów do swej rę­ki, a wszys­cy wy­wo­dzi­li się ze zna­ko­mi­tych ro­dów. Mat­ka sta­ra­ła się o­póź­nić wy­da­nie cór­ki, ale os­ta­tecz­ną de­cyz­ję mu­sie­li po­przeć po­zo­sta­li o­pie­ku­no­wie o­raz sam król. Po­par­cie stry­ja Hal­szki u­zys­kał wsła­wio­ny wal­ka­mi z ta­ta­ra­mi sta­ros­ta ka­niow­ski Dy­mitr San­gusz­ko, co jed­nak nie było po myś­li mat­ce, któ­ra sprze­ci­wia­ła się ta­kie­mu roz­wią­za­niu, po­mi­mo że Dy­mitr da­rzył u­czu­ciem nie tyl­ko ma­ją­tek Hal­szki, ale rów­nież i ją sa­mą, a i on nie był jej o­bo­jęt­ny. Wa­syl i Dy­mitr za­ję­li więc zbroj­nie za­mek w Os­tro­gu, po­chwy­ci­li księż­ną Be­a­tę i zam­knę­li w lo­chu piw­nicz­nym, a nas­tęp­nie do­pro­wa­dzi­li do szyb­kiej ce­re­mo­ni ślub­nej, na któ­rej od­po­wie­dzi za wys­tra­szo­ną 14-let­nią pan­nę mło­dą u­dzie­lał jej praw­ny o­pie­kun, ksią­żę Wa­syl.


Ruina zamku w Ostrogu

Rozdział drugi
Ob­rót spra­wy wy­wo­łał pro­tes­ty Be­a­ty skie­ro­wa­ne bez­poś­red­nio do kró­la Zyg­mun­ta Au­gus­ta, któ­ry uz­nał je za u­za­sad­nio­ne i do­pro­wa­dził do wys­ta­wie­nia poz­wu wo­bec o­byd­wu ksią­żąt, us­ta­la­jąc da­tę roz­pra­wy są­do­wej na gru­dzień 1553 ro­ku. Mło­dy Dy­mitr nie sta­wił się na nią w wyz­na­czo­nym cza­sie, co zos­ta­ło o­de­bra­ne ja­ko prze­jaw py­chy i u­rą­ga­nie kró­lew­skim na­ka­zom. Wy­rok dla nie­go mu­siał więc być fa­tal­ny: śmierć, poz­ba­wie­nie ty­tu­łów i u­tra­ta czci o­raz wszel­kich ma­jąt­ków. W tej sy­tu­a­cji mło­dzi pos­ta­no­wi­li u­ciec do Czech, gdzie zos­ta­li roz­po­zna­ni, a nas­tęp­nie po­chwy­ce­ni przez od­dział poś­ci­go­wy wo­je­wo­dy ka­lis­kie­go Mar­ci­na Zbo­row­skie­go, któ­ry w zła­pa­niu pa­ry mło­dej wi­dział tak­że swój in­te­res, za­mie­rzał bo­wiem po­zys­kać Hal­szkę dla swo­je­go sy­na. Nie był to je­dy­ny poś­cig za Hal­szką i Dy­mit­rem. W kie­run­ku czes­kiej Pra­gi po­dą­ża­ły rów­nież dru­ży­ny księż­nej Be­a­ty, wśród nich Łu­kasz i An­drzej Gór­ko­wie. Nie cze­ka­jąc na ich przy­by­cie Zbo­row­ski u­wię­ził mło­de­go księ­cia, a nas­tęp­nie wy­wiózł do Ja­ro­mie­rza, gdzie w no­cy 3 lu­te­go 1554 do­ko­nał na nim mor­du. Miesz­cza­nie ja­ro­mier­scy u­rzą­dzi­li San­gusz­ce god­ny pog­rzeb, a na je­go pły­cie nag­robn­ej wy­ku­to na­pis o nas­tę­pu­ją­cej treś­ci: Tu le­ży ksią­żę Dy­mitr San­gusz­ko sta­ros­ta czer­kas­ki i ka­niow­ski z ro­du wiel­kie­go ksią­żąt Li­tew­skich Ol­gier­do­we­go, któ­re­go za­mor­do­wał nie­szla­chet­ny mąż Mar­cin Zbo­row­ski nie ma­jąc do nie­go żad­nej przy­czy­ny - 1554.


Rozdział trzeci
Na sku­tek skan­da­lu wy­nik­łe­go z por­wa­nia Hal­szki i śmier­ci San­gusz­ki król pos­ta­no­wił wy­dać księż­nicz­kę za Łu­ka­sza III Gór­kę. De­cyz­ja kró­lew­ska praw­do­po­dob­nie wy­ni­ka­ła z po­trze­by wzmo­cnie­nia stron­nic­twa kró­lew­skie­go w Wiel­ko­pol­sce, ale mog­ła być też for­mą na­gro­dy za za­słu­gi Gór­ków w wy­pra­wach wo­jen­nych. Wy­wo­ła­ła o­na jed­nak pro­tes­ty Be­a­ty Koś­cie­lec­kiej, któ­ra schro­ni­ła się wraz z cór­ką na dwo­rze kró­lo­wej Bo­ny, a gdy ta na sta­łe o­puś­ci­ła Pol­skę - u­kry­ły się w ob­ron­nych mu­rach klasz­to­ru do­mi­ni­ka­nów we Lwo­wie. Tam pod­ję­to de­cyz­ję, że aby za­po­biec wy­da­niu Hal­szki Łu­ka­szo­wi na­le­ży ją szyb­ko wy­dać za mąż. Kan­dy­dat w o­so­bie księ­cia Sy­me­o­na O­lel­ko­wi­cza Słuc­kie­go wkrót­ce sta­nął w mu­rach klasz­tor­nych, gdzie dos­tał się w stro­ju że­bra­czym pod o­sło­ną no­cy, po czym poś­piesz­nie wziął ślub z Hal­szką. W tym sa­mym cza­sie we Lwo­wie prze­by­wał już Łu­kasz Gór­ka, któ­ry z ak­tem ślu­bu w rę­ku szy­ko­wał się do ob­lę­że­nia klasz­to­ru. Do ob­lę­że­nia rze­czy­wiś­cie dosz­ło, trwa­ło o­no kil­ka dni i us­tą­pi­ło do­pie­ro po od­cię­ciu ob­roń­com dos­tę­pu do wo­dy. Hal­szka prze­wie­zio­na zos­ta­ła na za­mek war­szaw­ski pod ku­ra­te­lę kró­la, a ten wkrót­ce od­dał ją Łu­ka­szo­wi Gór­ce.

Rozdział czwarty
20-let­nią żo­nę wy­wiózł Łu­kasz do Sza­mo­tuł, gdzie o­sa­dził w a­par­ta­men­cie basz­ty zam­ko­wej. Jej ma­tka jesz­cze przez wie­le lat pro­ce­so­wa­ła się z wo­je­wo­dą o zwrot cór­ki, a za jej u­wol­nie­nie o­fe­ro­wa­ła nie­wy­o­bra­żal­ną w tam­tych cza­sach su­mę jed­ne­go mi­lio­na zło­tych pol­skich. Po­mi­mo, że Hal­szka wro­giem mu w do­mu by­ła, Łu­kasz li­czył na dzie­dzic­two za­rów­no po niej jak i po mat­ce, od­po­wia­da­jąc ty­mi oto sło­wa­mi: Mam Hal­szkę, cho­wam ją ja­ko żo­nę i do­pie­ro o nią tar­go­wać się mam?. Wię­zie­nie w basz­cie nie by­ło zresz­tą tak u­ciąż­li­we, jak to się pow­szec­hnie u­wa­ża. Jak wie­my bo­wiem ze źró­deł, Hal­szka wys­tę­po­wa­ła wie­lo­krot­nie u bo­ku mę­ża w cza­sie u­ro­czys­toś­ci i przy­jęć, u­czest­ni­czy­ła w re­ko­lek­cjach i wi­zy­to­wa­ła dzie­dzicz­ne włoś­ci Gór­ków. Z pew­noś­cią jed­nak nig­dy nie po­go­dzi­ła się ze swo­im lo­sem.


Fragment obrazu 'Kazanie Skargi', na którym Jan Matejko uwiecznił Halszkę

Epilog
Niesz­częś­cie El­żbie­ty trwa­ło przez 14 lat aż do na­głej śmier­ci wo­je­wo­dy w stycz­niu 1573 ro­ku. Nie­dłu­go po­tem na sta­łe o­puś­ci­ła Sza­mo­tu­ły i o­siad­ła w ro­do­wym ma­­jątku Dub­na, gdzie po dzie­się­ciu la­tach zmar­ła. Os­tat­ni e­tap ży­cia spę­dzi­ła Hal­szka w sta­nie sil­nej de­pre­sji psy­chicz­nej, za­pew­ne wy­wo­ła­nej prze­ży­cia­mi z mło­doś­ci i dłu­go­let­nim o­sa­mot­nie­niem w niez­na­nym so­bie miej­scu poś­ród lu­dzi, któ­rych nie ko­cha­ła. Przed śmier­cią ca­ły swój ma­ją­tek za­pi­sa­ła stry­jo­wi Wa­sy­lo­wi swój wy­bór ar­gu­men­tu­jąc: [...] zos­taw­szy sie­ro­tą i wdo­wą u­ciś­nio­ną wie­lu niez­noś­ny­mi krzyw­da­mi [...] o­pusz­czo­ną przez wszyst­kich krew­nych i blis­kich w tych wszyst­kich nie­for­tun­nych przy­pad­kach moich. Doz­na­liś­my wów­czas nie­wy­po­wie­dzia­nej czu­łoś­ci, łas­ki, do­bro­ci i ra­tun­ku od J.M.P. Kon­stan­te­go księ­cia Os­trog­skie­go, mar­szał­ka zie­mi wo­łyń­skiej...



WIDOK BASZTY ZAMKOWEJ OD PÓŁNOCNEGO ZACHODU NA RYCINIE K. POMIANOWSKIEGO WG LITOGRAFII N. ORDY, 1880


os­tyń­scy za­led­wie przez sie­dem lat cie­szy­li się pra­w­ami do mias­ta i zam­ku, po czym w 1580 te przesz­ły na włas­ność Ro­kos­sow­skich, a w ro­ku 1631 - Kos­tków. Od nich do­bra sza­mo­tul­skie na­był o­ko­ło 1660 ro­ku pod­ko­mo­rzy wschow­ski Jan Korz­bok-Łąc­ki, któ­ry prze­bu­do­wał głów­ny bu­dy­nek zam­ko­wy w o­ka­za­ły ba­ro­ko­wy pa­łac, poz­ba­wia­jąc go zu­peł­nie daw­nych cech ob­ron­nych. W tym cza­sie do­ko­na­no też znacz­nych in­wes­ty­cji w bez­poś­red­nie o­to­cze­nie zam­ko­we u­kie­run­ko­wa­nych prze­de wszys­tkim na gos­po­dar­cze wy­ko­rzys­ta­nie je­go po­ten­cja­łu. I tak przy wie­ży bram­nej sta­nę­ła przy­bu­do­wa­na pod mu­rem drew­nia­na, wiel­ka staj­nia, a o­bok niej ma­ła kuch­nia gdzie myś­li­wi psom go­tu­ją, da­lej zaś o­bo­ry dla świń fol­war­ko­wych, o­bo­ra dla byd­ła o­raz ow­czar­nia. Po­mi­mo tak in­ten­syw­nych zmian w za­bu­do­wie i przez­na­cze­niu zam­ku po­zos­tał on w do­brej for­mie przy­naj­mniej do po­ło­wy XVIII stu­le­cia, o czym in­for­mu­ją nas pro­wa­dzo­ne w tym cza­sie lus­tra­cje: Za­mek daw­ny, sta­ro­daw­nym spo­so­bem i zwy­cza­jem w ścia­nach rów­nej wy­so­koś­ci z jed­nej stro­ny ma wę­giel­ni­ce, a z dru­giej tam gdzie ka­pli­ca z basz­tką ma­łą o dwóch pięt­rach wy­so­kich prócz skle­pów, z fun­da­men­tu wmu­ro­wa­ny, da­chów­ką z wap­nem po­kry­ty [...] Przy bra­mie za­mu­ro­wa­nej od mias­ta w na­roż­ni­ku dzie­dziń­ca te­go basz­ta wy­so­ka, prócz skle­pu pod nią głę­bo­kie­go jesz­cze u­ży­tecz­ne­go, o trzech pięt­rach wy­mu­ro­wa­na. Szkud­ła­mi nie­daw­no na wierz­chu po­bi­ta, z gał­ka­mi w dwóch ro­gach da­chu nad wierz­chem zdob­ny­mi [...]. Mniej wię­cej ta­ki stan rze­czy na­pot­kał Wła­dys­ław Kon­stan­ty Ką­si­now­ski po na­by­ciu dóbr w ro­ku 1719, a tak­że An­na z Nie­go­lew­skich Miel­żyń­ska, któ­ra w ro­ku nas­tęp­nym od­ku­pi­ła za­mek od Ką­si­now­skie­go. Po jej śmier­ci w 1723 ro­ku ma­ją­tek ob­jął kasz­te­lan ka­lis­ki Ma­ciej My­ciel­ski, a nas­tęp­nie wy­dzier­ża­wił go, na sta­łe miesz­kał bo­wiem w na­le­żą­cym do żo­ny We­ro­ni­ki Ko­na­rzew­skiej pa­ła­cu w Cho­ci­sze­wi­cach. Po­mi­mo, że My­ciel­scy po­sia­da­li trzy­naś­cio­ro dzie­ci i jesz­cze bar­dziej licz­ne gro­no wnu­cząt, w po­nad stu­let­nim o­kre­sie po­sia­da­nia przez ten ród sza­mo­tul­skie­go zam­ku, nig­dy nie był on wy­ko­rzys­ty­wa­ny ja­ko sie­dzi­ba ro­do­wa.


ZAŁOŻENIE ZAMKOWE W 1880 ROKU NA LITOGRAFII W ALBUMIE A. DUNCKERA


1842 ro­ku An­na My­ciel­ska sprze­da­ła do­bra sza­mo­tul­skie prus­kie­mu fis­ku­so­wi. Praw­do­po­dob­nie de­cyz­ja ta po­dyk­to­wa­na by­ła gwał­tow­ne­mu zu­bo­że­niu właś­ci­ciel­ki lub co naj­mniej jej pro­ble­ma­mi fi­nan­so­wy­mi, bo­wiem jesz­cze pięć lat wcześ­niej pla­no­wa­ła ona grun­tow­ną res­tau­ra­cję zam­ku i je­go prze­bu­do­wę w sty­lu ro­man­tycz­nym, cze­go śla­dem po­zo­sta­je o­pu­bli­ko­wa­ny w lesz­czyń­skim "Przy­ja­cie­lu Lu­du" wi­ze­ru­nek bu­dow­li na­kreś­lo­ny przez pol­skie­go ar­chi­tek­ta włos­kie­go po­cho­dze­nia Fran­cisz­ka Ma­rię Lan­cie­go, au­to­ra re­wi­ta­li­za­cji m.in. pa­ła­cu w Wi­la­no­wie. W tym cza­sie za­mek wi­zy­to­wał hr. Ed­ward Ra­czyń­ski o­pi­su­jąc go ty­mi sło­wy: Za­mek w Sza­mo­tu­łach, lu­bo po­rów­nać się nie mo­że z o­ka­zal­szy­mi te­go ro­dza­ju bu­dow­la­mi w Wiel­ko­pol­sce, go­dzien jest prze­cież u­wa­gi z po­wo­du, że za­cho­wał swój pier­wias­tko­wy kształt i roz­po­rzą­dze­nie. Sto­ją­ca na dzie­dziń­cu basz­ta, Wie­żą Czar­nej Księż­nicz­ki zwa­na, jest bu­dow­lą z te­goż wie­ku, co i za­mek; two­rzy­ła ona zew­nętr­zną je­go ob­ro­nę wraz z kil­ko­ma in­ny­mi, któ­rych dziś śla­dy led­wie zos­ta­ły (...). Na­byw­cą re­zy­den­cji zos­tał niez­na­ny z i­mie­nia von Brandt, a nas­tęp­nie Al­brecht Bet­he, od któ­re­go w 1862 od­ku­pił ją ksią­żę Er­nest von Sach­sen Co­burg Got­ha, szwa­gier Wik­to­rii Ha­no­wer­skiej, kró­lo­wej An­glii! No­wy właś­ci­ciel do­ko­nał grun­tow­ne­go re­mon­tu wnętrz i e­le­wa­cji zam­ku, na­da­jąc mu ne­o­go­tyc­ki wy­gląd u­wiecz­nio­ny na li­to­gra­fiach Na­po­le­o­na Or­dy i A­lek­san­dra Dun­cke­ra. Po je­go śmier­ci w ro­ku 1893 li­czą­ca 4600 hek­ta­rów or­dy­na­cja przesz­ła na włas­ność księ­cia Edyn­bur­ga Al­fre­da von Sach­sen Co­burg Got­ha i po­zos­ta­ła w je­go rę­kach aż do 1918.


FASADA POŁUDNIOWA ZAMKU NA POCZTÓWCE Z POCZĄTKU XX STULECIA


o od­zys­ka­niu przez Pol­skę nie­pod­leg­łoś­ci dob­ra sza­mo­tul­skie zos­ta­ły prze­ję­te przez Skarb Pań­stwa i w znacz­nej mie­rze roz­par­ce­lo­wa­ne. Za­mek dzier­ża­wio­no pry­wat­nym o­so­bom aż do wy­bu­chu II woj­ny świa­to­wej, pod­czas któ­rej w je­go wnęt­rzach na­ziś­ci u­mieś­ci­li o­ku­pa­cyj­ną ad­mi­nis­trac­ję, a po­miesz­cze­nia basz­ty przez­na­czy­li na sie­dzi­bę or­ga­ni­za­cji Hit­ler-Ju­gend. Zmien­ne by­ły ko­le­je lo­su za­byt­ko­wej bu­dow­li po za­koń­cze­niu dzia­łań wo­jen­nych. Po­cząt­ko­wo zor­ga­ni­zo­wa­no w niej Tech­ni­kum Rol­ni­cze, któ­re w pierw­szym o­kre­sie funk­cjo­no­wa­nia zaj­mo­wa­ło za­rów­no bu­dy­nek zam­ku jak i basz­tę. Gdy po 1957 ro­ku basz­tę go­tyc­ką a­dap­to­wa­no na po­trze­by mu­ze­al­ne, w głów­nym gma­chu zam­ko­wym na­dal od­by­wa­ły się za­ję­cia dy­dak­tycz­ne, a wła­dzom szkol­nym wciąż ob­ca po­zos­ta­wa­ła świa­do­mość pot­rze­by utr­wa­la­nia za­byt­ko­wej sub­sta­ncji. Do­pie­ro po ob­ję­ciu ca­łe­go kom­plek­su och­ro­ną mu­ze­al­ną w la­tach 80. XX wie­ku roz­po­czę­to trwa­ją­ce wie­le lat pra­ce ba­daw­cze i re­no­wa­cyj­ne, któ­rych e­fek­ty mo­że­my o­bec­nie po­dzi­wiać.


IMG BORDER=1 style=

IMG BORDER=1 style=

ZAMEK W SZAMOTUŁACH, STAN OBECNY



óź­no­śred­nio­wiecz­ny za­mek Sza­mo­tul­skich o­bej­mo­wał zam­knię­ty mu­rem ob­wód ob­ron­ny z basz­tą go­tyc­ką i dos­ta­wio­nym do niej prze­jaz­dem bram­nym w częś­ci po­łud­nio­wo za­chod­niej, za­bu­do­wań o cha­rak­te­rze gos­po­dar­czym - po­cząt­ko­wo drew­nia­nych, o któ­rych wie­my dziś już bar­dzo nie­wie­le, o­raz gma­chu głów­ne­go ist­nie­ją­ce­go pier­wot­nie w for­mie dwóch od­dziel­nych bu­dyn­ków miesz­kal­nych. Pierw­szy z nich to oś­wiet­lo­na wiel­ki­mi ok­na­mi o­ka­za­ła sa­la z wiel­kim ko­mi­nem, a dru­gim - po­ło­żo­na nie­co da­lej w kie­run­ku po­łud­nio­wo-wschod­nim par­te­ro­wa sa­la są­do­wa na pla­nie zbli­żo­nym do kwad­ra­tu, cha­rak­te­ry­zu­ją­ca się go­tyc­kim da­chem z wy­so­ki­mi szczy­ta­mi od stro­ny pół­noc­nej i od po­łud­nia. Gma­chy te po­łą­czo­no mu­rem przy­pusz­czal­nie pod­czas prze­bu­do­wy roz­po­czę­tej przez Łu­ka­sza Gór­kę o­ko­ło 1511 ro­ku. Naj­praw­do­po­dob­niej w tym cza­sie nad­bu­do­wa­no rów­nież pięt­ro nad sa­lą są­do­wą i wy­ku­to no­we ot­wo­ry o­kien­ne. Za­sad­ni­cze zmia­ny w pro­gra­mie u­żyt­ko­wym te­go zes­po­łu wpro­wa­dził w la­tach 40. XVI wie­ku Jan Czet­ter­wan w ra­mach fi­nan­so­wa­nej przez An­drze­ja Gór­kę kom­plek­so­wej roz­bu­do­wy sza­mo­tul­skie­go zam­ku. W za­kre­sie te­go przed­sięw­zię­cia po­łą­czo­na mu­ra­mi przes­trzeń zos­ta­ła za­bu­do­wa­na i na­kry­ta roz­leg­łym re­ne­san­so­wym da­chem. Ko­mu­ni­ka­cję z nią za­pew­ni­ła spi­ral­na klat­ka scho­do­wa u­miesz­czo­na w ko­lis­tej wie­życz­ce, wznie­sio­nej na za­ła­ma­niu mu­rów ścia­ny po­łud­nio­wej. Grun­tow­nie prze­bu­do­wa­no rów­nież sa­lę z ko­mi­nem wsta­wia­jąc w jej wnęt­rze dwa oś­mio­bocz­ne fi­la­ry dźwi­ga­ją­ce re­ne­san­so­we skle­pie­nie, nad któ­rym pow­sta­ły od­ręb­ne iz­by miesz­kal­ne. Do ścia­ny pół­noc­nej do­bu­do­wa­no tak zwa­ną ga­ler­ię z ta­ra­sem, a ca­łość dla lep­szej sta­bi­li­za­cji wzmoc­nio­no od po­łud­nia trze­ma przy­po­ra­mi. Przek­ształ­ce­nia ob­ję­ły tak­że sa­lę są­do­wą w skrzyd­le wschod­nim, wzbo­ga­co­ną o no­wą kon­dyg­nac­ję w przy­zie­miu, ze skle­pie­niem wspar­tym na sto­ją­cym poś­rod­ku fi­la­rze. Daw­ną sa­lę na gó­rze pod­nie­sio­no znacz­nie ku gó­rze two­rząc ob­szer­ne, re­pre­zen­ta­cyj­ne wnęt­rze na wzór po­dob­nych po­miesz­czeń wys­tę­pu­ją­cych w zam­kach kró­lew­skich na Wa­we­lu lub w Piotr­ko­wie Try­bu­nal­skim.


REKONSTRUKCJA ZAMKU XV-WIECZNEGO: 1. BASZTA GOTYCKA, 2. PRZEJAZD BRAMNY, 3. SALA Z KOMINEM,
4. SALA SĄDOWA, 5. MOST ZWODZONY, 6. MUR OBRONNY Z BASZTĄ NAROŻNĄ


ea­li­zo­wa­na w la­tach 60. XVII wie­ku z ini­cja­ty­wy Ja­na Korz­bo­ka-Łąc­kie­go prze­bu­do­wa za­ło­że­nia zam­ko­we­go za­tar­ła je­go go­tyc­kie ce­chy, przek­ształ­ca­jąc gmach głów­ny w o­ka­za­ły ba­ro­ko­wy pa­łac. Ob­ję­ła o­na grun­tow­ną mo­der­ni­zac­ję skrzyd­ła pół­noc­no-za­chod­nie­go, a tak­że da­le­ko po­su­nię­te zmia­ny w uk­ła­dzie częś­ci cen­tral­nej, któ­rą być mo­że cał­ko­wi­cie zbu­rzo­no, a­by póź­niej od­two­rzyć zgod­nie z o­cze­ki­wa­ną kon­cep­cją roz­pla­no­wa­nia wnętrz. W wy­ni­ku wpro­wa­dzo­nych mo­dy­fi­ka­cji zmia­nom u­leg­ło przez­na­cze­nie posz­cze­gól­nych par­tii zam­ku. Przy­zie­mie peł­ni­ło od­tąd je­dy­nie funk­cję po­moc­ni­czą ze skarb­cem i ma­ga­zy­na­mi na żyw­ność, mio­dy i wi­na. Lik­wi­da­cji u­leg­ła też daw­na klat­ka scho­do­wa w ko­lis­tej wie­życz­ce, któ­rą zas­tą­pi­ły za­bie­go­we ba­ro­ko­we scho­dy pro­wa­dz­ące do du­żej sa­li o pię­ciu ok­nach wiel­kich na­kry­tej u­de­ko­ro­wa­nym ba­ro­ko­wą po­li­chro­mią bel­ko­wym stro­pem. Do kom­na­ty tej przy­le­ga­ła re­pre­zen­ta­cyj­na sa­la ja­dal­na, rów­nież pię­cio­okien­na, na­kry­ta su­fi­tem z płót­na ma­lo­wa­nym i wy­po­sa­żo­na w ko­min sza­fias­ty, nad któ­rym ob­raz Wul­ka­na, a przy nim piec tu­rec­ki wiel­ki, z wierz­chu gli­ną po­le­pio­ny, kra­ta­mi że­laz­ny­mi wew­nątrz wy­ło­żo­ny [...]. Po stro­nach są por­tre­ty kró­lów i xsią­żąt [...]. Sza­fa kre­den­so­wa z pół­ka­mi do szkła, drzwi do niej ma­lo­wa­ne [...]. Ciąg po­miesz­czeń na pięt­rze u­zu­peł­niał bo­ga­to de­ko­ro­wa­ny po­kój o trzech ok­nach, gdzie pod­ło­ga dę­bo­wa w kwad­rat te­sar­ską ro­bo­tą na kształt ceg­ły, su­fit na po­so­wie róż­ny­mi sztu­ka­mi ma­lar­ski­mi i o­so­ba­mi na płót­nie ma­lo­wa­ny, a tak­że pod­wo­je u drzwi mu­lar­skiej i sztu­ka­tor­skiej ro­bo­ty. Część pa­rad­ną zam­ku ot­wie­rał oś­wiet­lo­ny czte­re­ma ok­na­mi po­kój mar­mu­ro­wy wy­po­sa­żo­ny w ko­min kap­tu­ro­wy sztu­ka­ter­skiej ro­bo­ty [...] piec tu­rec­ki [...] su­fit ma­lo­wa­ny [...]. Ob­ra­zy z gip­su na­de drzwia­mi, je­den kró­la Mi­cha­ła, dru­gi kró­la So­bies­kie­go. Kom­ple­to­wa­ły ją po­miesz­cze­nia o cha­rak­te­rze pry­wat­nym: przed­po­kój, sy­pial­nia i gar­de­ro­ba. Wej­ście do pa­ła­cu u­miesz­czo­no w miej­scu daw­nej ga­le­rii od stro­ny pół­noc­nej, gdzie pow­stał pa­rad­ny dzie­dzi­niec zam­knię­ty par­te­ro­wym gma­chem o­fi­cy­ny i no­wy­mi za­bu­do­wa­nia­mi fol­war­czny­mi. Pro­wa­dzo­ne w póź­niej­szym o­kre­sie in­wes­tyc­je sku­pia­ły się prze­de wszyst­kim na mo­dy­fi­ka­cji uk­ła­du przes­trzen­ne­go lub wys­tro­ju wnętrz zam­ko­wych, a ich od­dzia­ły­wa­nie na zew­nętrz­ny wy­gląd bu­dow­li og­ra­ni­czał się głów­nie do zmia­ny wys­tro­ju e­le­wa­cji, któ­ra w 2. po­ło­wie XIX stu­le­cia pod­da­na zos­ta­ła re­go­ty­za­cji. Je­dy­ną is­tot­ną in­ge­ren­cją w bry­łę bu­dow­li by­ło dos­ta­wie­nie w la­tach 20. XX wie­ku por­ty­ku z dwie­ma ko­lum­na­mi przy scho­dach głów­nych.


PLAN BUDYNKU GŁÓWNEGO PO PRZEBUDOWIE ANDRZEJA GÓRKI: 1. SALA Z KOMINEM, 2. SALA SĄDOWA,
3. ZABUDOWANA CZĘŚĆ CENTRALNA, 4. WIEŻYCZKA Z KLATKĄ SCHODOWĄ, 5. GALERIA, 6. PRZYPORY, 7. KAPLICA


REKONSTRUKCJA ZAMKU Z 2. POŁOWY XVI-STULECIA: 1. BASZTA, 2. PRZEJAZD BRAMNY,
3. GŁÓWNY DOM ZAMKOWY, 4. DZIEDZINIEC, 5. MUR OBRONNY Z BASZTĄ NAROŻNĄ, 6. OGRODY


aj­bar­dziej cha­rak­te­rys­tycz­nym e­le­men­tem sza­mo­tul­skie­go zam­ku jest go­tyc­ka wie­ża miesz­kal­na zwa­na Basz­tą Hal­szki lub Czar­ną Wie­żą. Zbu­do­wa­li ją Sza­mo­tul­scy w dru­giej po­ło­wie XV wie­ku, mniej wię­cej w tym sa­mym cza­sie, w ja­kim pow­stał o­pi­sa­ny wcześ­niej gmach głów­ne­go do­mu zam­ko­we­go. Wspar­ta przy­po­ra­mi ce­gla­na wie­ża ma plan pros­to­ką­ta o bo­kach 8,2x10,7 met­ra, po­sia­da czte­ry kon­dyg­na­cje, a wień­czy ją czte­ro­spa­do­wy dach z na­roż­ny­mi ko­lu­mien­ka­mi. Pier­wot­ny wy­gląd basz­ty róż­nił się jed­nak od zna­ne­go nam współ­cześ­nie. Na­kry­te stro­pa­mi wnę­trza praw­do­po­dob­nie po­cząt­ko­wo po­sia­da­ły go­tyc­kie skle­pie­nia, o czym świad­czyć mo­gą dia­go­nal­ne przy­po­ry w ich na­ro­żach. In­ny był rów­nież u­kład przes­trzen­ny posz­cze­gól­nych pię­ter i ich przez­na­cze­nie, bo­wiem w pierw­szym o­kre­sie funk­cjo­no­wa­nia wie­ża po­sia­da­ła cha­rak­ter wy­bit­nie ob­ron­ny, a jej a­dap­ta­cja na funk­cje miesz­kal­ne mia­ła miej­sce przy­pusz­czal­nie pod­czas prze­bu­do­wy Łu­ka­sza II Gór­ki w 2. de­ka­dzie XVI stu­le­cia. Pa­rad­ne wnęt­rza pierw­sze­go pięt­ra wy­po­sa­żo­ne zos­ta­ły w ko­min­ki i us­tęp lat­ry­no­wy, a ich ścia­ny, wnę­ki, a być mo­że rów­nież stro­py po­kry­wa­ły go­tyc­kie po­li­chro­mie, za­pew­ne więc mieś­ci­ły się tam a­par­ta­men­ty miesz­kal­ne. Re­pre­zen­ta­cyj­na kon­dyg­na­cja trze­cia, o­bec­nie nie­co wyż­sza od po­zos­ta­łych, przy­pusz­czal­nie po­dzie­lo­na by­ła po­cząt­ko­wo na dwie: kon­dyg­nac­ję dol­ną, niż­szą - u­żyt­ko­wą, i gór­ną, wyż­szą, miesz­czą­cą część ma­ga­zy­no­wą lub po­miesz­cze­nia dla stra­ży. Ko­mu­ni­kac­ję mię­dzy pięt­ra­mi za­pew­nia­ła drew­nia­na zew­nętrz­na klat­ka scho­do­wa us­ta­wio­na przy pół­noc­nej ścia­nie bu­dow­li. Za­pew­ne jesz­cze w XVI wie­ku zas­tą­pio­no ją mod­nym roz­wią­za­niem w pos­ta­ci mu­ro­wa­nej ok­rąg­łej klat­ki scho­do­wej. Wjazd na za­mek u­miesz­czo­no od wscho­du i pro­wa­dził on przez os­tro­łu­ko­wą bra­mę o sze­ro­koś­ci co naj­mniej 3,2 met­ra, o­raz przy­le­ga­ją­cą bez­poś­red­nio do mu­rów basz­ty wą­ską fur­tę dla pie­szych. Po­nad prze­jaz­dem bram­nym znaj­do­wał się skle­pio­ny ga­nek dla stra­ży, któ­re­go śla­dy za­cho­wa­ły się na wschod­niej ścia­nie wie­ży.


PRZEKRÓJ PRZEZ BASZTĘ GOTYCKĄ, STAN Z POŁOWY XVI WIEKU
ŹRÓDŁO: ZAMEK GÓRKÓW W SZAMOTUŁACH



głów­nej mie­rze dzię­ki te­mu, że za­mek był za­miesz­ka­ny przez ca­ły o­kres swe­go ist­nie­nia, w do­brym sta­nie za­cho­wały się je­go naj­bar­dziej cha­rak­te­rys­tycz­ne i naj­waż­niej­sze e­le­men­ty w pos­ta­ci basz­ty i głów­ne­go do­mu zam­ko­we­go, choć for­ma i wy­gląd zew­nętrz­ny te­go dru­gie­go po wie­lu prze­bu­do­wach o­bec­nie znacz­nie od­bie­ga od wy­o­bra­żeń zam­ku śred­nio­wiecz­ne­go. Na­le­ży tu­taj rów­nież do­dać i do­ce­nić wkład kon­ser­wa­to­rów w res­tau­ra­cję o­byd­wu gma­chów o­raz ich wnętrz, bo dzię­ki ich za­an­ga­żo­wa­niu za­mek dos­ko­na­le się pre­zen­tu­je, choć nie wszyst­kie dzia­ła­nia re­no­wa­to­rów pro­wa­dzo­ne by­ły w zgo­dzie z praw­dą his­to­rycz­ną i dziś tro­chę razi bie­lo­na fa­sa­da jego ścian, brak stro­pów w nie­któ­rych po­miesz­cze­niach czy nie pa­su­ją­ce do cha­rak­te­ru te­go miej­sca ne­o­ba­ro­ko­we wiel­kie scho­dy. Do cza­sów współ­czes­nych nie za­cho­wa­ły się nies­te­ty po­zos­ta­łe seg­men­ty za­ło­że­nia zam­ko­we­go. Mury ob­ron­ne i wiel­ką bra­mę wjaz­do­wą ro­ze­bra­no praw­do­po­dob­nie jesz­cze w XVIII wie­ku i dziś nie­wi­docz­ny jest na­wet ich prze­bieg, po­dob­nie jak nie ma już pier­wot­nych za­bu­do­wań gos­po­dar­czych, zas­tą­pio­nych przez XVIII-wiecz­ne o­fi­cy­ny. Te­ren zam­ko­wy za­gos­po­da­ro­wa­ny jest pięk­nym par­kiem, od któ­re­go od­dzie­la go nie­wiel­ki staw bę­dą­cy po­zos­ta­łoś­cią daw­nej fo­sy.


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

WYSTAWA ARCHEOLOGICZNA W BASZCIE GOTYCKIEJ


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

WYSTAWA WNĘTRZ W ZAMKU: GABINET PANI I GABINET MĘSKI


bec­nie mieś­ci się tu­taj Mu­ze­um - Za­mek Gór­ków w Sza­mo­tu­łach, pla­ców­ka pro­wa­dzą­ca pręż­ną dzia­łal­ność kul­tu­ral­ną i oś­wia­to­wą o za­się­gu o­gól­no­pol­skim i la­ure­at wie­lu na­gród, wśród nich ty­tu­łu Tu­rys­tycz­nej Per­ły Wiel­ko­pol­ski. Pre­zen­to­wa­ne w nim wys­ta­wy i eks­po­zyc­je u­kie­run­ko­wa­no te­ma­tycz­nie, u­miesz­cza­jąc w kil­ku lo­ka­li­za­cjach:
- w basz­cie go­tyc­kiej: wys­ta­wę ar­che­o­lo­gicz­ną przed­sta­wia­ją­cą pra­dzie­je Zie­mi Sza­mo­tul­skiej, XVI-wiecz­ne wnęt­rza miesz­kal­ne za­in­sce­ni­zo­wa­ne na kom­na­tę Hal­szki, dzie­je Sza­mo­tuł od XIII wie­ku do 1945 ro­ku,
- w zam­ku: wys­ta­wę wnętrz daw­nej sie­dzi­by mag­nac­kiej i bo­ga­tą ko­lek­cję i­kon,
- w przy­zam­ko­wej o­fi­cy­nie: wy­sta­wę et­no­gra­ficz­ną z war­szta­ta­mi rze­mieśl­ni­ków, na­rzę­dzia­mi gos­po­dar­stwa do­mo­we­go i daw­ny­mi przed­mio­ta­mi co­dzien­ne­go u­żyt­ku o­raz eks­po­zyc­ją stro­jów lu­do­wych,
- w spich­le­rzu: wy­sta­wy cza­so­we.



Muzeum Zamek Górków
ul. Wroniecka 30
64-500 Szamotuły
te. 61 29 218 13
e-mail: zamek(at)zamek.org.pl

Godziny otwarcia zamku
Cennik



IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

WYSTAWA WNĘTRZ W ZAMKU: GÓRNA SIEŃ, SALA RYCERSKA


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

SALA KONCERTOWA ZWANA DAWNIEJ JADALNĄ


IMG  BORDER=1 style= IMG  BORDER=1 style=

NA ZAMKU W SZAMOTUŁACH...



a­mek stoi nie­o­po­dal Ryn­ku, przy ul. Wro­niec­kiej (głów­ne wej­ście od ul. Szczu­czyń­skiej) w pół­noc­nej częś­ci sta­re­go mias­ta. Nie po­sia­da on wy­dzie­lo­ne­go par­kin­gu dla tu­rys­tów, w związ­ku z tym sa­mo­chód zos­ta­wia­my na u­li­cy. Na­le­ży przy tym pa­mię­tać, że w mieś­cie fun­kcjo­nu­je stre­fa płat­ne­go par­ko­wa­nia. I­dąc z dwor­ca PKP kie­ru­je­my się na pół­noc­ny za­chód ul. Dwor­co­wą, da­lej ul. Ra­tu­szo­wą, przez Ry­nek na ul. Wro­niec­ką. Oz­na­czo­na szla­kiem zie­lo­nym tra­sa li­czy 1,5 ki­lo­met­ra. (ma­pa zam­ków Wiel­ko­pol­ski)





1. B. Guerquin: Zamki w Polsce, Arkady 1984
2. L. Kajzer, J. Salm, S. Kołodziejski: Leksykon zamków w Polsce, Arkady 2001
3. P. Prus: Księżniczka Halszka z Ostroga, Muzeum Zamek Górków 1992
4. J. Skuratowicz: Zamek Górków w Szamotułach, Muzeum Zamek Górków 2005
5. J. Sobczak: Przez Wielkopolskę..., 1999
6. K. Stępińska: Pałace i zamki w Polsce dawniej i dziś, KAW 1977


IMG BORDER=1 style=

WIDOK NA ZAMEK I BASZTĘ OD POŁUDNIOWEGO WSCHODU


IMG BORDER=1 style=

ELEWACJA WSCHODNIA BASZTY GOTYCKIEJ, WIDOCZNA CYLINDRYCZNA KLATKA SCHODOWA NA ŚCIANIE PÓŁNOCNEJ


IMG BORDER=1 style=

ELEWACJA PÓŁNOCNA ZAMKU Z DOSTAWIONYM W XX. WIEKU PORTYKIEM



Chojnica - ruina zamku XXw., 25 km
Poznań - zamek królewski XIIIw., 34 km
Sieraków - zamek rycerski XIV/XVw., 40 km




STRONA GŁÓWNA

tekst: 2018
fotografie: 2018